Nekielscy księża drugiej połowy XIX w.: Antoni Fromholz i Marcin Manicki.

 

Pierwsza połowa XIX nie był okresem szczęśliwym dla nekielskiej parafii. Właścicielami dóbr nekielskich był wówczas ród Skórzewskich. Mimo, że posiadali przywilej prezenty, czyli przedstawiania biskupowi kandydata na beneficjum plebańskie oraz mieli w kościele własną ławkę, nie sprawowali właściwie opieki nad parafią (obowiązek tzw. kolacji). Znaczącym momentem było wyznaczenie w 1834 r. nowego terenu pod cmentarz. Jego poświęcenia dokonano w 1850 r., ale przecież jeszcze w 1856 r. pochowano przy kościele, gdzie pierwotnie był cmentarz, Joannę Lossow z domu Dobrogoyską, której grób możemy jeszcze dziś oglądać.

Najpewniej brak stałych i pewnych dochodów powodował, że występowały okresy, w którym parafia pozostawała bez plebana lub też następowały długie okresy zastępstw. Prawdopodobnie olendrzy z okolic Nekli nie wywiązywali się ze swoich zobowiązań finansowych, a i katolicy z płaceniem mesznego nie spieszyli się. To powodowało, że służbę sprawowali w Nekli plebani sąsiednich parafii takich jak Gułtowy, Grodziszczko, Giecz czy Kostrzyn.

Istotne zmiany przyniosła 2 połowa XIX w, gdy nastąpiła znacząca stabilizacja wraz z powołaniem księdza Antoniego Fromholza, po jego śmierci Marcina Manickiego, z krótką przerwą na służbę Adolfa Żółtowskiego, ukoronowaną budową pięknego, nowego kościoła.

Kolejno w tym okresie sprawowali posługę duszpasterską w Nekli (w nawiasach daty życia):

1.Jan Aleksander Lemański (4.02.1732 Buk- 18.02.1815 Nekla)  

2.Jakub Portasiewicz

3.Ambroży Wilkoński(1775 – 14.02.1861)

4.Antoni Daszkiewicz

5.Jan Janicki (1797-23.06.1883)

6.Walenty Tohak (1787 - 1864)

7.Ignacy Szymański (1798-06.08.1867)

przy czym w latach 1836, 1852, 1854 nie pełnił posługi żaden stały przydzielony do parafii duszpasterz. Dopiero od 1854 r. nastąpił w tym zakresie przełom. Duszpasterzem został

 

ksiądz Antoni Fromholz

 

Antoni Fromholz pochodził z rodziny niemieckich kolonistów. Jednak ku oburzeniu i zgorszeniu władz pruskich brał udział w polskim ruchu niepodległościowym, czuł się Polakiem. Rodzicami byli Jan Fromholz ur. w 1783 r. , który w 1808 r. w Połajewie koło Obornik poślubił Rozalię Siwińską ur. w 1793 r.

Dziećmi ich byli:

-synowie:

Antoni, ur. 1821 r., ksiądz; Jan ur. 1815 r.; Franciszek ur. 1830 zmarł 6.11.1889 w Nekli. Franciszek ożenił się w Opatówku z Kazimierą Węsierską.

-córki:

Sabina, Kazimiera, Julianna,

Antoni w 1842 r. na Wielkanoc ukończył Gimnazjum Marii Magdaleny w Poznaniu, uzyskawszy zaświadczenie dojrzałości. Uczył się 4,5 lat w tym 2,5 roku w prymie (jedna z klas). Po ukończeniu gimnazjum przeszedł do nauki w poznańskim seminarium.

Wyświęcony został na prezbitera w Gnieźnie w dniu 19.09.1846 r. i został skierowany do parafii pofranciszkańskiej w Poznaniu jako drugi mansjonarz dla gminy niemieckiej katolików.

Był także nauczycielem w Szkole Ludwiki w Poznaniu. Nazwa pochodziła od założycielki Fundacji, Ludwiki Radziwiłłowej. Utworzono tam zakład naukowy dla wychowawczyń i nauczycielek. W Szkole Ludwiki przeżył burzliwy rok 1847, potem nadzieje rewolucyjne związane z Wiosną Ludów. Na wieść o berlińskiej rewolucji marcowej, utworzono 20 marca 1848 r. w Poznaniu rodzaj rządu zwany Komitetem Narodowym. W jego skład w początkowej fazie wszedł także ksiądz Antoni Fromholz. N a odezwie Komitetu Narodowego z dnia 20 marca spotykamy i jego podpis oraz na odezwach „Bracia Obywatele” i odezwie „Bracia Starozakonni”. W latach późniejszych przeciwstawia się ostro władzom pruskim jako komendariusz kościoła w Kaszczorze pod Wolsztynem, gdzie pełnił posługę od 1848 r. do 1853 r. Był później krótko proboszczem w Dakowach Mokrych przez 2 miesiące w 1853 roku..

Następnie przeniesiony został do Nekli, od 1854 r. jako protektor a później jako komendarz w latach 1854 – 1886 r. Obsługiwał także parafię w Opatówku. Pełnił funkcję inspektora oświatowego dla katolickiej szkoły w Nekli, jednak został zwolniony przez władze w dniu 30.05.1874 r. Wiadomo też, że zakupił w Nekielce dwie działki. W 1866 r. był w Łubowie chrzestnym córki brata Franciszka i Kazimiery z domu Węsierskiej, Joanny.

Przemawiał 12.05.1867 r. w Poznaniu nad grobem przedwcześnie zmarłej Emilii Kosińskiej, córki Władysława, wybitnego patrioty z Targowej Górki. W czasie walki z germanizacją społeczeństwa polskiego załamał się duchowo i fizycznie, popadając w konflikt z własnym społeczeństwem, a i co do jakości posługi kościelnej były zastrzeżenia. Był adresatem listu księdza Kurowskiego w sprawie prowadzenia się niezgodnego z zasadami Kościoła.

Zmarł 12.06.1886 . i został pochowany przy kościele w Nekli. Na tablicy nagrobnej błędnie podano datę zgonu. Po jego śmierci rozpoczął posługę

 

ksiądz Marcin Manicki

 

Ksiądz Marcin Manicki urodził się w Poznaniu w dniu 4 listopada 1841 roku. Tutaj też w 1861 r. ukończył naukę w prestiżowym poznańskim Gimnazjum Marii Magdaleny i przeszedł w celu dalszej nauki do poznańskiego seminarium duchownego. Był członkiem tajnego stowarzyszenia patriotycznego gimnazjalistów o nazwie Towarzystwo Narodowe oddział Kościuszko w Poznaniu (pseudonim Brzetysław). Za przynależność do stowarzyszenia, którego istnienie było tajemnicą dla władzy państwowej, został w dniu 24 stycznia 1863 r. oskarżony przed sądem.

Święcenia kapłańskie otrzymał w Gnieźnie, dnia 21 września 1865 r., z rąk księdza biskupa Franciszka Stefanowicza. Przebieg posługi kapłańskiej ks Manicki rozpoczął wikariatem w Winnejgórze w 1865 r. Obowiązki wikariusza spełniał przez 4 lata pod kierownictwem proboszcza księdza szambelana Piątkowskiego. Następnie był kapłanem w parafiach Bardo - kurator od 1869 r., i jednocześnie w Opatówku – tam był od 1871 r. komendarzem.

W Bardzie zapadł w pamięci parafian jako sumiennie sprawujący funkcję proboszcza, w tym odprawianie mszy świętej we wszystkie święta i niedziele, mimo konieczności odprawiania mszy także w Opatówku, przecież jak na owe czasy dość odległym od Barda.

Kolejny krok to parafia nekielska, gdzie rozpoczął służbę jako administrator, od 22.11.1886 r. a pełnił ją do 30.04.1899 r.

Do parafii nekielskiej należały wtedy miejscowości: Barczyzna, Gierłatowo, Kokoszki, Mystki – Olendry, Nekla, Nekielka, Rajmundowo, Starczanowo, Stroszki, Targowagórka Mała.

Następnie był administratorem w Gieczu od 01.05.1899 r. do 17.09.1899 r. a później do 29.07.1901 r. proboszczem. To przesunięcie spowodowane było decyzją hrabiego Teodora Żółtowskiego o budowie nowego kościoła. Teodor Żółtowski, fundator kościoła, działając jako strażnik spadku części przypadającą na ukochaną, a przedwcześnie zmarłą w wieku 28 lat córkę Annę, przeznaczył ją w całości na budowę świątyni. Do tego dołożyła się jego matka Seweryna Żółtowska z wrzesińskich Ponińskich, która zresztą w Nekli zmarła, on sam oraz ten, który nadzorował budowę czyli ksiądz Adolf Żółtowski, jego syn.

Po wybudowaniu kościoła w Nekli, który konsekrował ksiądz arcybiskup Likowski w 1901 r., odszedł do zakonu ksiądz Adolf Żółtowski. Ponownie od 30.07.1901 r. nekielskim proboszczem został ksiądz Marcin Manicki.

Władze kościelne doceniły jego posługę i od marca 1907 r. został mianowany administratorem w Kostrzynie a potem, w 1908 r. także dziekanem dekanatu kostrzyńskiego. Dodatkowo pełnił funkcję administratora w Czerlejnie od 13.01.1913 r. i w Iwnie od 16.11.1914 r.

Założyciel w 1905 r. i członek nekielskiego kółka rolniczego, pełniący funkcję wiceprezesa.

W dniu 30.11.1906 r. założył wspólnie ze Stanisławem Milewskim i Alkiewiczem z Żernik kółko rolnicze w Opatówku, którego także został wiceprezesem.

Ksiądz dziekan Marcin Manicki, staruszek o srebrnej czuprynie, był szczerym patriotą, ofiarnym kapłanem dbającym o rozwój życia parafialnego. Stworzył legat ze swych własnych pieniędzy na rzecz kościoła, za co kupiono tabernakulum. W 1915 r. uroczyście obchodził złoty jubileusz pracy kapłańskiej.

Ksiądz Marcin Manicki żył skromnie, wspierał miejscowych parafian, chrzcił za darmo, za śluby i pogrzeby brał mizerne grosze. Nie skąpił też grosza dla będących w biedzie. Pozostawał przy tym gorącym patriotą, pozostając wzorem księdza dobroczyńcy i patrioty.

W tym kontekście idea nazwania jego imieniem ulicy w Nekli wydaje się jak najbardziej słuszna.

W kościele ludność znajdywała oparcie i pokrzepienie oraz tak potrzebną mowę polską. Bez niego nie byłoby niezbędnego dla powstania wielkopolskiego zapału. W dniu 9 stycznia 1919 r. uroczyście pożegnał i pobłogosławił odchodzącą na front kompanię powstańców nekielskich pod dowództwem Zdzisława Beutlera.

W 1919 r. z bólem i żalem pochował na nekielskim cmentarzu zabitych w bojach powstańców.

12 czerwca 1921 na propozycje Towarzystwa Przemysłowców, za zgodą księdza Manickiego, założono Towarzystwo Katolickich Robotników oraz Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej.

Był członkiem Wydziału Historyczno - Literackiego Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk w latach 1894 - 1922.

Zmarł w Nekli w dniu 15.10.1922 r. i został pochowany przy nekielskim kościele. Do śmierci mogła się przyczynić epidemia krwawej biegunki (czerwonki), jaka wybuchła wówczas w Nekli. Dotknięty nią został także sędziwy wówczas ksiądz Manicki. Prawdopodobną przyczyną była zatruta bakteriami woda w studni.

W 1925 roku społeczeństwo ufundowało pomnik na grobie księdza Manickiego. Poświęcenia pomnika dokonał ksiądz Skowroński. Po poświęceniu chór młodzieżowy pod dyrekcją kierownika szkoły Ignacego Wróblewskiego wykonał pieśń „Po burzliwym życia biegu”. Złożono wieńce. Inicjatorem postawienia pomnika na grobie księdza Manickiego było miejscowe kółko rolnicze a w szczególności jego prezes Kaźmierczak, na załączonym zdjęciu drugi na prawo od księdza Manickiego.

Po nim posługę kapłańską w Nekli objął ksiądz Stanisław Skowroński.

 

 

 

Michał Pawełczyk

 

Bibliografia:

1.S. Mazurkiewicz,Nekla historia miasta, monografia na jubileusz 600-lecia, Września-Nekla 2007

2.Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne „Gniazdo”,Wielkopolscy księża od XVIII do XX wieku - -http://www.wtg-gniazdo.org/ksieza/